P1450602_thumb.jpg P1450614_thumb.jpg

W ostatnim okresie w większych sklepach czy supermarketach można spotkać ciekawie wyglądające, kolorowe, nakrapiane jajka przepiórek japońskich.

Przepiórka japońska to ptak dziki pochodzący od przepiórki azjatyckiej, którą udomowili Chińczycy. Hodowlą tych ptaków zainteresowali się Japończycy, którzy odkryli ich zdolność do znoszenia dużej ilości jaj.

Przepiórka japońska to ptak o upierzeniu kuropatwianym, charakteryzujący się ładnym wyglądem, żywym i wesołym usposobieniem. Z gospodarczego punktu widzenia cechuje się wysoką produkcyjnością, nie wymaga budynków o dużej powierzchni, ma krótki okres odchowu piskląt.

Przepiórki japońskie rozpoczynają nieśność w 8. tygodniu życia i niosą jajka przez 10-12 miesięcy. W ciągu roku mogą znieść nawet do 300 jaj, każde o masie 10-11 g. Jaja przepiórcze są bardzo smaczne, zawierają duże żółtko, dłużej pozostają świeże. Są bogatsze w witaminy (A, B1, B12), aminokwasy – metioninę, treoninę oraz mikroelementy niż jaja kurze. Chętnie są kupowane przez osoby uczulone na białko jaja kurzego.

P1450607_thumb.jpg

Z Krzysztofem Drążkiem z Wyżnego – hodowcą i wystawcą przepiórek rozmawia Stanisław Kawa

– Dlaczego akuratnie hoduje Pan przepiórki?

– Mam małe gospodarstwo, praktycznie brak budynków inwentarskich, a do chowu przepiórek wykorzystuję przystosowany i zmodernizowany garaż. To wystarcza, aby utrzymywać stado liczące około 700 ptaków. Pomieszczenie jest ocieplone, ogrzewane i doświetlane zimą ze sprawnie

działającą wentylacją mechaniczną. Zaobserwowałem również, że w większych miastach są w sprzedaży jajka przepiórek tzn., że są i chętni do ich zakupu. Pomyślałem więc, dlaczego mam nie spróbować. Modernizację budynku przeprowadziłem systemem gospodarczym, klatki również wykonałem sam, nie były to wysokie koszty.

– Jak miał Pan już produkt to pewno zaczęły się problemy ze zbytem?

– Przyznaję, na początku musiałem poszukiwać rynku zbytu na jajka lub żywe ptaki, bo zgodnie z obowiązującym prawem wolno mi sprzedawać tylko te produkty. Natomiast obecnie posiadam grono swoich odbiorców. Na Podkarpaciu nie brakuje osób kupujących jajka przepiórcze, a cena nie jest szokująca, bo za estetycznie opakowanych 18 sztuk trzeba zapłacić 7-8 zł. Ponieważ mam ładne stado, prowadzone pod nadzorem Powiatowego Lekarza Weterynarii, to są również chętni do zakupu piskląt i dorosłych ptaków. Pojawiło się również zainteresowanie ze strony renomowanych

restauracji. Pytano głównie o możliwość zakupu tuszek przepiórek, ale niestety przepisy w naszym kraju są zbyt rygorystyczne, aby ubój prowadzić w gospodarstwie.

– Na XVI Regionalnej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w Boguchwale prezentował Pan cieszące się dużym zainteresowanie przepiórki japońskie. Niektórzy może po raz pierwszy widzieli te drobne ptaszki oraz ich małe kolorowe jajka, bo przecież coraz rzadziej przepiórki spotyka się w swoim naturalnym środowisku. Jak udział w wystawach przekłada się na hodowlę?

– Bardzo dobrze, dla mnie to była doskonała promocja, poznałem nowych odbiorców jajek przepiórczych, ale również ż wiele osób było zainteresowanych zakupem piskląt czy dorosłych ptaków. Część osób poszukuje ciekawostek i dlatego skłonna jest wydać parę złotych, aby mieć

pewne atrakcje. Chów przepiórek dobrze się kojarzy z agroturystyką, wspomnieniami z dzieciństwa czy sentymentem do zwierząt. Oczywiście dużo było również pytających i oglądających te ptaki, ale takie już jest prawo wystaw. A tak w ogóle, to lubię kontakty z ludźmi, mam okazję opowiadać o tym czym się zajmuję. Jestem wdzięczny PODR w Boguchwale za promocję mojej hodowli.

– Coraz więcej zainteresowanych pyta o możliwości prowadzenia przydomowej hodowli przepiórek, aby mieć małe, niezwykle smaczne i dekoracyjne jajka na własne potrzeby. Czy trudno jest taką hodowlę założyć?

– Przepiórki japońskie doskonale nadają się do hodowli przydomowej w celu pozyskania jajek lub tuszek. Każdy może założyć własną hodowlę, umieszczając je w klatkach lub nawet w wolierach. Na 1 m2 powierzchni klatki o wysokości około 35 cm można utrzymywać 40 szt. ptaków.

– Przepiórki w stanie dzikim żywią się nasionami zbóż, chwastów, mrówkami, owadami czy larwami. Przepiórka japońska ma bardzo wysokie potrzeby pokarmowe, a jej jajko w porównaniu do masy ciała jest dwukrotnie większe od jajka kury, dlatego też musi otrzymywać pasze bogatsze w składniki pokarmowe, białko i sole mineralne. A jak wygląda żywienie w Pana gospodarstwie?

– Pisklęta żywię gotową mieszanką dla piskląt przepiórek, kurcząt lub indyków, natomiast dorosłe ptaki dostają specjalną paszę dla przepiórek lub kur uzupełnioną śrutą kukurydzianą oraz tartą marchew, cukinię, a w lecie młodą zielonkę. Ptaki mają silny instynkt grzebania i dlatego należy tak umieścić karmidła, aby nie rozgrzebywały paszy.

– Przepiórka japońska zatraciła instynkt wysiadywania jajek, czy trudne jest zatem rozmnażanie przepiórek?

– Ja nie mam problemów. Do rozmnażania przyjmuję, aby na 1 koguta przypadały 4 kurki, oczywiście z całego stada wybieram najładniejsze okazy. Posiadam własny inkubator, a inkubacja trwa 17 dni, chociaż zdarzają się lęgi i po 15. dniach. Temperatura inkubacji to 37,8oC przy wilgotności 55%, natomiast przez ostatnie 3 doby inkubacji wilgotność wzrasta do 65%. Osiągam dobre wskaźniki wylęgu wynoszące ok. 80%. Po wykluciu pisklęta wymagają temperatury w granicach 35-38oC, są ruchliwe i szybko rozglądają się za pokarmem.

– Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów hodowlanych i marketingowych z prowadzonej działalności.