W Polsce pierogi kojarzone są przede wszystkim z tradycyjną kuchnią staropolską i traktowane wręcz jako potrawa narodowa. Jednak historia powstania pierogów sięga aż terenów Dalekiego Wschodu, a konkretnie Chin. To właśnie tam już w czasach starożytnych pierogi z kapustą i mięsem cieszyły się ogromną popularnością. Do dziś spożywa się je podczas różnych okazji, ale najchętniej w dniu Nowego Roku. Wtedy to, zgodnie z chińską tradycją, w niektórych pierogach ukrywa się... monetę. Odnalezienie jej wróży szczęście i pomyślność na nadchodzący rok.

Do Europy, a konkretniej do Włoch pierogi trafiły za sprawą słynnego podróżnika Marco Polo, który przepis na to smaczne danie przywiózł bezpośrednio z Chin. Do Polski, wg przekazów, pierogi trafiły za sprawą Jacka Odrowąża – zakonnika i przeora klasztoru w Kijowie. Był on zachwycony ich smakiem, który poznał podczas swoich podróży misyjnych w XIII w. po Rusi, dzisiejszej Ukrainie. Legenda głosi, że św. Jacek Odrowąż podczas głodu po najazdach tatarskich karmił ubogich pierogami własnego wyrobu. Dlatego przylgnął do niego przydomek „św. Jacek z pierogami”. Kult św. Jacka jest rozpowszechniony w wielu krajach, ale tylko w Polsce jest on „św. Jackiem z pierogami, Co ciekawe, we wschodnich okolicach Polski jeszcze do niedawna przed pierogowym posiłkiem odmawiano modlitwę: „św. Jacku z pierogami, módl się do Boga za nami, żeby te pierogi cały rok na stole były i nas od głodu broniły”.

Pierogi początkowo przygotowywano wyłącznie na specjalne okazje i święta. Takie odświętne i specjalne pierogi różniły się między sobą smakiem i kształtem oraz posiadały własne nazwy, np.: kurniki – duże pierogi weselne z różnymi nadzieniami, zawsze z dodatkiem mięsa kurzego; knysze – pierogi żałobne, podawane na stypie; koladki – pieczone w styczniu, w okresie kolędowania; hreczuszki – przyrządzane z mąki gryczanej; sanieżki i socznie – słodkie pierożki pieczone najczęściej z okazji imienin.

W XVII w. pierogi gotowane, pieczone, jak i smażone były już dobrze znane w kuchni staropolskiej. Świadczą o tym liczne przepisy na pierogi zamieszczone przez Stanisława Czernieckiego w najstarszej polskiej książce kucharskiej pt. Compendium ferculorum z 1682 r. Znalazł się tam przepis na gotowane pierożki z farszem zawierającym nerkę cielęcą, łój i „zieloność”, obficie doprawionym solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Wówczas to pierogi z mięsem były najpopularniejszym daniem. Dopiero w kolejnych przepisach pojawiły się pierogi z nadzieniem słodkim – z marmoladą lub owocami. 

 Kuchnia polska pokochała pierogi. Od lat pierogi są naszą specjalnością kulinarną. W ciasto można zawinąć niemalże każde nadzienie – od słodkich aż po wytrawne. Na słono i na słodko, z owocami, serem, szpinakiem, kapustą, grzybami, ruskie czy też z mięsem – wszystkie smakują doskonale. Ciężko jest wyobrazić sobie Wigilię bez pierogów. Niemalże w każdym polskim domu podaje się je z kapustą i grzybami.

Pierogi robiły nasze prababcie, babcie, mamy, a teraz robi je nasze pokolenie, ponieważ są niezwykle różnorodne i smaczne. Bardzo cieszy fakt, że robią je także młodzi ludzie, którzy coraz częściej odchodzą od gotowego jedzenia, na rzecz kreatywnej kuchni ze staropolskimi korzeniami.

Co roku w podłańcuckiej Wysokiej odbywa się cykliczna impreza „Pożegnanie lata na ludowo”, na której rozstrzyga się konkurs na najsmaczniejsze pierogi.

W tym roku w konkursie na pierogi startowały 22 KGW z powiatu łańcuckiego. Komisja oceniała pierogi z farszem mięsnym. I miejsce trafiło do KGW – Wysoka, II – KGW Dąbrówki, III – KGW Sonina.

Materiał zaczerpnięty z referatu Jolanty Cieślachowskiej z okazji tegorocznego „Pożegnania lata na ludowo...”, który odbył się 16 września w Wysokiej.

 Tekst i fot. Paweł Leżański
PZDR Łańcut

pierogi0005 pierogi0002

pierogi0001 pierogi0003

pierogi0004 pierogi0008

pierogi0007 pierogi0006