Owce i kozy

towarzyszą człowiekowi już od kilkunastu tysięcy lat. Należą do najwcześniej udomowionych zwierząt gospodarskich. Występuje tu większe niż u innych gatunków zróżnicowanie typów użytkowych i ras.

Produkcja tradycyjnego do niedawna surowca – wełny, ma obecnie drugorzędne znaczenie. Podstawowymi kierunkami użytkowania obu gatunków są dziś mięso i mleko.                                       

W Polsce pogłowie

owiec   spadło z ponad 4 mln sztuk w 1989 r. do 213 tys. szt. w 2010 r. a kóz z ponad 400 tys. w latach 50. i 60. do ok.40 tys. na początku lat 80. ub. wieku. Mimo tak drastycznego spadku pogłowia tych zwierząt, sytuacja powoli choć nie bez przeszkód stabilizuje się a nawet wykazuje niewielką tendencję wzrostową. Obecnie w Polsce utrzymywanych jest ok. 250 tys. szt. owiec, i ok. 100 tys. szt. kóz. Jednocześnie wzrasta produkcyjność głównych kierunków użytkowania tych zwierząt. Jednak w porównaniu do krajów, w których pogłowie liczone jest w milionach szt. (np. Wlk. Brytania - ok. 30 mln szt. owiec, Grecja – ok. 4 mln kóz) jesteśmy skromnym uczestnikiem tego rynku.

            Na Podkarpaciu liczebność owiec jest  zbliżona do kóz i wynosi w przybliżeniu po 14 tys. sztuk w każdym z tych gatunków. Stada owiec są na ogół liczniejsze i lepiej zorganizowane od stad kóz, które w naszym województwie są przeważnie bardzo małe, liczące niekiedy od 1.do 3. zwierząt.

Zmiany polityczne w kraju oraz ogólnoświatowa moda na produkty ekologiczne i zdrową żywność sprawiły, że zainteresowanie chowem owiec a także kóz w Polsce, znacznie wzrosło.

Surowce otrzymywane z owiec i kóz, przetwarzane na żywność, są nie tylko pożywieniem, ale także  działają prozdrowotnie.

Niestety ciągle tego faktu nie doceniamy i mało o nim wiemy. Produktów z tych zwierząt spożywamy tak mało, że pomijają nas światowe statystyki. A szkoda, bo odpowiednio przyrządzone mogą być rozkoszą dla podniebienia i ochroną dla zdrowia.

Mięso i mleko owcze zawierają czynnik ochronny w postaci tzw. kwasów orotowych nazywanych inaczej witaminą B13, ograniczający i hamujący  rozwój nowotworów, poprawiający funkcjonowanie wątroby i spowalniający procesy starzenia się. Jagnięcina bogata jest w związki potasu, fosforu, magnezu, żelaza, cynku , siarki i witamin, tak potrzebne do rozwoju młodych organizmów, przede wszystkim kośćca u dzieci.

Podobnie rzecz ma się z koźlęciną bogatą w białko i sole mineralne. Jest lekkostrawna, ma dużą wartość odżywczą i niewielką zawartość tłuszczu co jest jej ogromną zaletą. Pod tym względem przewyższa nawet jagnięcinę, od której ma 30% więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, co podkreśla jej wysoką wartość dietetyczną. W żywieniu niemowląt mięsa te, bardziej niż cielęcina, są zalecane przez lekarzy. Polecane są też jako żywność dietetyczna dla ludzi starszych i dzieci ze skazą białkową. Poszukiwanym towarem w wielu krajach Zachodniej Europy jest tzw. koźlęcina mleczna, czyli mięso pochodzące od 2-3 miesięcznych koźląt, żywionych wyłącznie mlekiem matki. Takie mięso traktowane jest tam jak rarytas z górnej półki.

Produkcja mięsa owczego i w jeszcze większej merze koziego jest w Polsce  niewielka. Wynika z małego zapotrzebowania. Popyt ogranicza się w praktyce do największych miast i dotyczy nielicznej grupy smakoszy, ale z roku na rok zainteresowanie nimi wzrasta. W chwili obecnej nie ma obrotu mięsem koźlęcym, należy jednak przypuszczać, że koźlęcina w Polsce najlepszy okres ma przed sobą. Przypuszcza się, że popyt na to mięso wzrośnie również w naszym kraju. Wówczas zaczną się nim interesować zakłady przetwórcze, a jak pojawi się w handlu, to na pewno znajdą się również nabywcy. Na dzień dzisiejszy pozostaje tworzyć rynek zbytu koźlęciny wokół swojego gospodarstwa.

Głównym kierunkiem użytkowania kóz w Polsce jest użytkowanie mleczne. Mleko kozie ma zbliżony skład do mleka krowiego i nieco wyższą wartość energetyczną. Zawiera więcej składników mineralnych, głównie wapnia, fosforu, potasu oraz chloru. Jest łatwo strawne, gdyż zawarte w nim białka i kuleczki tłuszczu są mniejsze niż w mleku krowim, co usprawnia pracę enzymom i przyśpiesza trawienie. Zaletą mleka koziego jest lecznicza rola w przypadku pewnych schorzeń, takich jak alergie, reumatyzm czy schorzenia dróg oddechowych.

Podsumowując  – żywność pozyskiwana z owiec i kóz, to samo zdrowie!

Inną, bardzo docenianą rolą owiec i kóz jest ich korzystne oddziaływanie na środowisko.

Zwłaszcza na terenach trudnych do zagospodarowania, gdzie nie wjedzie kosiarka, ale owca czy koza - tak. Bez wypasu owcami i kozami obszary te zarastają i ulegają degradacji. Małe przeżuwacze nie tylko przycinają trawę i zioła, ale przez nawożenie swoimi odchodami , udeptywanie i napowietrzanie darni  drobnymi racicami oraz zjadaniu siewek roślin krzaczastych i drzewiastych zapobiegają pożarom (suche rośliny), erozji terenów o dużym nachyleniu powierzchni i niepożądanej sukcesji roślin.

Pielęgnacyjna rola owiec i kóz znajduje uznanie w wielu krajach czego wyrazem są tam m.in. opłaty świadczone przez właścicieli terenów zielonych za tzw. wypas kulturowy

Wspólna Polityka Rolna Unii Europejskiej zachęca do utrzymywania owiec i kóz na terenach górzystych i trudnych do uprawy poprzez premiowanie owiec, a od 2015 r. także kóz, dodatkową subwencją bezpośrednią w postaci wsparcia specjalnego. Kolejne środki finansowe podkarpaccy hodowcy mogą otrzymać w ramach realizowanego od 3. lat programu przyrodniczo-rolniczego pod nazwą Podkarpacki Naturalny Wypas. Jego celem jest m.in. zachowanie bioróżnorodności biologicznej w oparciu o wypas zwierząt gospodarskich na terenach atrakcyjnych krajobrazowo i turystycznie. Pasące się stada oraz kwieciste łąki to atrakcja tych miejsc.

Innym celem chowu owiec i kóz jest chów amatorski, prowadzony najczęściej w gospodarstwach ekologicznych lub agroturystycznych. Chodzi tu mniej o znaczenie produkcyjne tych zwierząt, a bardziej o walory estetyczne i ekologiczne, niekiedy także dydaktyczne i wychowawcze ich utrzymywania. Przykładem może być nasza rodzima koza karpacka.

Najczęściej spotykanymi na Podkarpaciu rasami owiec są: czarnogłówka, polska owca pogórza, wrzosówka, świniarka, owca olkuska, polska owca nizinna oraz krzyżówki tych ras. Są to rasy użytkowane w kierunku mięsnym, który jest dominujący na naszym terenie. Wymienione rasy, z wyjątkiem polskiej owcy nizinnej,  należą do rodzimych polskich odmian objętych wsparciem w ramach ochrony zasobów genetycznych zwierząt gospodarczych. Rasy użytkowane w kierunku mlecznym to: cakiel podhalański i polska owca górska.

Zróżnicowanie rasowe kóz w Polsce jest znacznie mniejsze niż owiec. Większość można zaliczyć do kóz bezrasowych. Kozy rasowe to zaledwie 5% całego pogłowia, a wśród nich przeważają 2 krajowe rasy mleczne: biała uszlachetniona i barwna uszlachetniona oraz alpejska i saaneńska.  Do ras wszechstronnych należy koza anglonubijska.

Z celem ekologicznym chowu owiec i kóz wiąże się też działalność mająca na celu zachowanie lokalnych ras prowadzona w ramach tzw. programów rolnośrodowiskowych, subwencjonowanych w UE. Dla hodowców posiadających liczniejsze stada jest to więc okazja do stałego zastrzyku gotówki.

Istotą działania tych programów jest promowanie m.in. ochrony zagrożonych wyginięciem zasobów genetycznych zwierząt gospodarskich, a także ochrony różnorodności krajobrazu.

Głównym celem jest ochrona szczególnie cennych ras wybranych gatunków zwierząt gospodarskich (bydła, koni, owiec, świń i kóz), w przypadku których niska lub malejąca liczebność zwierząt hodowlanych stwarza zagrożenie ich wyginięcia.

Lokalne rasy i odmiany zwierząt są doskonale przystosowane do miejscowych, często bardzo trudnych warunków środowiskowych. Mogą one być utrzymywane w warunkach produkcji ekstensywnej i przy ubogich zasobach paszowych, dając produkty często o unikalnej jakości. Utrzymanie tych zwierząt umożliwia zagospodarowanie obszarów, które w innym przypadku nie byłyby w ogóle użytkowane. Mają one także duże znaczenie ze względu na rolę, jaką pełniły w historii rozwoju regionów, z których się wywodzą i są związane z tradycją oraz kulturą lokalnych społeczności.

Zwierzęta, które mogą wziąć udział w programie są wybierane spośród zwierząt objętych oceną wartości użytkowej i wpisanych do ksiąg hodowlanych danej rasy. W związku z tym w realizacji programu aktywny udział biorą związki hodowców prowadzące ocenę wartości użytkowej i księgi hodowlane danej rasy. Osoby z Podkarpacia zainteresowane prowadzeniem hodowli w ramach zasobów genetycznych zgłaszają się do Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu – biura w Sanoku.

Hodowcy (właściciele zwierząt) dobrowolnie zgłaszają zwierzęta do programu. Jeżeli dane zwierzę zostaje zakwalifikowane do programu, to jego właściciel jest zobowiązany do przestrzegania wszystkich warunków np. używania jedynie rozpłodników akceptowanych przez związek prowadzący księgi zarodowe oraz zgłaszania wszystkich zmian stanu zwierząt. Zobowiązanie w ramach tego działania podejmowane jest przez rolnika na okres 5 lat.

Wymogi, jakie muszą zostać spełnione w ramach działania „zachowanie zagrożonych zasobów genetycznych zwierząt w rolnictwie” to:

  1. obowiązek posiadania planu działalności rolnośrodowiskowej,
  2. obowiązek zachowania wszystkich trwałych użytków zielonych i elementów krajobrazu nieużytkowanych rolniczo stanowiących ostoje dzikiej przyrody.

Płatność przyznawana jest hodowcy jeżeli:

  • - posiada gospodarstwo rolne położone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, o powierzchni użytków rolnych nie mniejszej niż 1 ha,
  • - realizuje program ochrony zasobów genetycznych wybranych gatunków zwierząt gospodarskich (bydła, koni, owiec, świń i kóz);
  • - posiada minimalną liczbę krów, klaczy, owiec, loch, kóz określoną na poziomie przepisów krajowych w programie ochrony zasobów genetycznych.

Wysokość wsparcia w ramach działania jest uzależniona od posiadanych przez beneficjenta cennych ras wybranych gatunków zwierząt gospodarskich uczestniczących w programach ochrony, i wynosi dla: bydła - 1600 zł/szt., koni – 1500 zł/szt., owiec - 360 zł/szt., świń - 1140 zł/szt., kóz - 580 zł/szt.

W ramach płatności bezpośrednich na lata 2015 – 2020 Polska przeznaczy 15% koperty krajowej na płatności związane z produkcją tj. ponad 500 mln EUR rocznie. Prawie dwie trzecie z tej kwoty będzie skierowane na wsparcie w sektorze bydła, krów, owiec i kóz:

 

Płatność do owiec będzie przysługiwała rolnikom posiadającym co najmniej 10 sztuk maciorek owczych w wieku co najmniej 12 miesięcy, do wszystkich sztuk tych zwierząt w gospodarstwie. Płatnością będą objęte maciorki owcze, spełniające wymogi w zakresie identyfikacji i rejestracji zwierząt.

Rolnik będzie zobowiązany do posiadania zwierząt w dniu złożenia wniosku o przyznanie płatności oraz w okresie przetrzymywania trwającym od 1 października do dnia 31 października roku, w którym został złożony ten wniosek.

Wiek zwierząt określany będzie na dzień 15 maja roku złożenia wniosku.

 

Płatność do kóz będzie przysługiwała rolnikom posiadającym co najmniej 5 sztuk samic kozy, do wszystkich sztuk w gospodarstwie. Płatnością będą objęte samice kozy w wieku co najmniej 12 miesięcy, spełniające wymogi w zakresie identyfikacji i rejestracji zwierząt.

Wprowadzony zostanie okres przetrzymywania, który będzie rozpoczynał się w dniu złożenia wniosku i trwał do 30 czerwca roku złożenia wniosku.

Wiek zwierząt określany będzie na dzień 15 maja roku złożenia wniosku.

Szacowane stawki płatności dla owiec to 25 EUR/szt. a dla kóz 15 EUR/szt.

Na zakończenie jeszcze jeden argument, który może skłonić niezdecydowanych, do podjęcia decyzji o rozpoczęciu chowu drobnych przeżuwaczy:

Specyfika chowu kóz

Kozy, jak mało który gatunek zwierząt gospodarskich, są odporne na niekorzystne warunki środowiska zewnętrznego, a ponadto samodzielnie, dobrze są przystosowane do życia na swobodzie. Mają niewielkie wymagania żywieniowe, uwarunkowane małą ich masą ciała. Sprawia to, że mogą być utrzymywane przez rolników nie dysponujących znacznym areałem ziemi, ani dużym kapitałem. Łatwo też aklimatyzują się w trudnych terenach np. górskich. Przystosowane są bowiem do bytowania w ekstremalnych warunkach, gdzie stosunkowo dobrze wykorzystują roślinność leśną i pastwiskową, niedostępną dla innych przeżuwaczy. Z tych więc względów, chów kóz najczęściej rozwija się na obszarach o słabych glebach, pastwiskach z ubogą szatą roślinną oraz na terenach zalesionych. Ma to szczególne znaczenie w naszym kraju, gdzie aż 14% użytków rolnych stanowią obszary nie nadające się do produkcji jadalnych przez człowieka roślin, a jako pastwiska mogą stanowić doskonałe źródło paszy dla kóz. Również rosnący z roku na rok areał gruntów wyłączanych z użytkowania rolniczego powoduje, że kozy urastają do rangi zwierząt perspektywicznych.

Jest duża nadzieja, że te sympatyczne i fotogeniczne stworzenia nie znikną z krajobrazu Polski, jak to miało miejsce w latach siedemdziesiątych.

Coraz częściej można również spotkać na naszym terenie nowe, ciekawe rasy, do których należy m.in. owca kameruńska w gospodarstwie pana Grzegorza Sieńki z Sanoczka. Posiada on stado liczące ok. 20 sztuk tych atrakcyjnych zwierząt. Owca kameruńska jest koloru brązowego, nie ma obrostu wełną, jej sierść jest krótka. Niewprawne oko może ją pomylić z kozą, również ze względu na żywe, energiczne i wesołe zachowanie na pastwisku - potrafi skakać jak kozica.

W województwie podkarpackim koordynatorem hodowli owiec i kóz jest Regionalny Związek Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu, obsługujący także województwo podkarpackie poprzez biuro w Sanoku; kontakt: ul. J. Bema 5, 38-500 Sanok, tel. 13, 463-50-21.

W 1995 roku Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi przekazał Związkowi prace do realizacji w zakresie kontroli użytkowości owiec i kóz. Na Podkarpaciu prowadzona jest kontrola użytkowości w ok. 50 stadach owiec i obecnie tylko w 1 stadzie kóz.

Część z nich to stada w ramach zasobów genetycznych a część w hodowli zarodowej. Głównym kierunkiem użytkowania owiec jest kierunek mięsny, natomiast użytkowanie mleczne dotyczy tylko kilku stad. W zasadzie wszyscy hodowcy owiec z Podkarpacia prowadzący stada zarodowe oferują do sprzedaży materiał zarodowy. 

Opracowała Ewa Pietrzyk – gł. specjalista Działu Systemów Produkcji Zwierzęcej w PODR w Boguchwale

na podstawie danych GUS, FAOSTAT, PROW 2015-2020, ARiMR i ZHOiK w Nowym Targu.