Przeraża swym wyglądem, charakterystycznym dźwiękiem i rozmiarami, powoduje szkody w uprawach sadowniczych i jest zmorą pasiek – szerszeń, bo o nim mowa jest niebezpiecznym owadem stanowiącym zagrożenie na dzieci, osób starszych oraz uczulonych na jad owadów.

Szerszeń europejski (Vespa crabro) nazywany jest także szerszeniem groźnym lub po prostu szerszeniem należy do rodziny osowatych (Vespidae) i jest największym znanym jej przedstawicielem w Europie. W Polsce występuje powszechnie i zwykle zamieszkuje lasy liściaste, wewnątrz których buduje swoje gniazda. Likwidacja lasów i rozwój terenów rolniczych, budownictwa, miast spowodował utratę naturalnych siedlisk wielu zwierząt, w tym także owadów. W wyniku tego szerszenie przystosowały się do nowych warunków zamieszkując w pobliżu zabudowań ludzkich lub w domach. Jako miejsca do budowy gniazd wybierają: nory ziemne, opuszczone ule, budki dla ptaków, strych lub otwarte przestrzenie osłonięte od wiatru – okap dachu, dziury w elewacjach. Nie gardzą również opuszczonymi miejscami – stare budynki mieszkalne, domki letniskowe, przyczepy kempingowe, altany niekiedy obiekty trwale użytkowane, np. hale produkcyjne itp.

Wśród pszczelarzy jest prawdziwą zmorą – przyczaja się w pobliżu ula, a następnie atakuje i zjada pszczoły. Największymi wrogami są tutaj królowe, a późniejszym czasie zwiadowcy. Wczesną wiosną samotna królowa szerszeni wylatuje z zimowej kryjówki, aby szukać miejsca do założenia nowego gniazda. Takim miejscem może być opuszczony ul w pasiece (np. po osypanych pszczołach), który jest dla niej odpowiedni, ze względu na dostatek pożywienia jakim są pszczoły. Pszczelarz w tym czasie musi szybko działać, aby nie dopuścić do osiedlenia się szerszeni – problem może rozwiązać poprzez zabicie królowej lub przegonienie (ryzyko, że wróci jest duże). Często zdarza się, że szerszenie osiedlają się w pobliżu pasieki – pojedynczy osobnik nie stanowi większego zagrożenia dla pszczół. Te niewielkie owady potrafią doskonale sobie poradzić ze znacznie większym od siebie osobnikiem. Atakujący ul szerszeń otaczany jest przez liczną grupę pszczół, które starają się go pożądlić (gruby chitynowy pancerz uniemożliwia to zadanie). Jeśli to nie wystarczy tworzą wokół przeciwnika zwarty kłąb (kulę), w którym gwałtownie wzrasta temperatura do 46oC i szerszeń zaczyna się dusić i „gotować”. Po kilkunastu minutach jest już po wszystkim. Inaczej ma się sprawa z całą armią szerszeni. Początkowo wyszukują i obserwują miejsca, w które nadają się na łowisko. Szerszeń – zwiadowca naznacza, a następnie informuje pozostałe osobniki o źródle pokarmu i następuje nalot. Zauważono, że już 30 tych osobników jest w stanie zabić 30 000 pszczół w ciągu kilku godzin. Zaatakowana rodzina pszczela nie ma szans na odparcie ataku potężnego wroga i wkrótce ginie cały rój, a szerszenie odbierają nagrodę w postaci bogatego źródła pożywienia (pszczoły, czerw, miód, pierzga).

Pokarmem dla szerszeni oprócz wspomnianych wcześniej pszczół stanowią również inne owady, na które upoluje. Żywi się muchówkami, ważkami, motylami i ich gąsienicami, szarańczą oraz konikami polnymi.

Ten niebezpieczny owad stanowi zagrożenie również dla człowieka, szczególnie dzieci i ludzi uczulonych na jad owadów. Pojedyncze użądlenie dorosłego, zdrowego człowieka nie stanowi zagrożenia, ale jest bardzo bolesne, a jad bardziej toksyczny niż w przypadku os czy pszczół. Siła użądlenia szerszenia porównywana jest do czterech użądleń pszczół, choć jest od niej prawie dziesięciokrotnie większy.

Jednak to nie jad jest główną bronią szerszenia tylko silne szczęki – którymi rozdrabnia złapane owady i nie tylko. Uważany jest również za szkodnika drzew owocowych. Nadgryza dojrzałe, słodkie wiszące owoce jabłoni, grusz lub innych roślin sadowniczych, a w późniejszym czasie zjada opadłe owoce. Dodatkowo przy pomocy silnych szczęk może uszkadzać korę młodych drzew nie tylko sadowniczych, ale także leśnych (z nadgryzionych części zlizuje sok). Zgryza także suche niemalowane drewno (np. płot, deski) - po wymieszaniu ze śliną tworzy papkę, z którego buduje gniazdo (konsystencją przypomina karton).

Szerszenie w przeciwieństwie do pszczół nie gromadzą pokarmu na zimę. Larwy karmione są świeżym pokarmem. Pod koniec lata wylęgają się przyszłe królowe. Zapłodnione samice zimują ukryte w zakamarkach (szczeliny muru, stajnie, stodoły), pozostałe osobniki, tj. samce i robotnice giną jesienią. Po zimie młoda królowa wylatuje w poszukiwaniu nowego miejsca na gniazdo. Gdy już znajdzie odpowiednie miejsce buduje je i składa tam pierwsze jaja. Początkowo sama karmi młode larwy, z których w późniejszym czasie wylęgają się robotnice. Po przepoczwarzeniu w dorosłego osobnika rozbudowują one gniazdo, karmią nowe larwy i obsługują królową, która zajmuje się później tylko składaniem jaj.

Jak się pozbyć szerszeni?

Pojedynczy owad przypadkowo wlatujący do mieszkania nie powinien stanowić problemu o ile mieszkaniec ich się nie boi. Zależnie od pory roku zwykle są to zwiadowcy lub królowa szukająca miejsca na gniazdo. Takie osobniki łatwo przepędzić, jednak istnieje ryzyko, że wrócą. Sprawa jest trudniejsza jeśli szerszenie niszczą nam drzewka lub plony w sadzie (chętnie zjadają owoce zarówno na drzewie jak i opadłe). Przepędzanie nic nie da – owady i tak wracają. Na rynku dostępne są różne środki to zwalczania tych owadów począwszy od środków chemicznych (spraye, gaśnice) po pułapki. Najlepszym rozwiązaniem na pojawiającego się intruza jest zakup i montaż pułapek feromonowych. Owady zwabione zapachem wchodzą do niej i topią się w przygotowanym płynie. Oprócz szerszeni pułapki zwabiają osy oraz muchy.

Z kolei gniazdo szerszeni stanowi poważny problem. Nigdy nie wolno usuwać go na własną rękę – może to grozić poważnym pożądleniem lub nawet skończyć się śmiercią! Owady niepokoje stają się agresywne i mogą zaatakować w obronie swojego gniazda. Usunięcie go najlepiej powierzyć doświadczonym specjalistom wyposażonym w odpowiednią odzież i sprzęt – firmę deratyzacyjną lub straż pożarną (jednak nie wszystkie oddziały specjalizują się w usuwaniu gniazd).

 

Opracowała:

Lidia Sąsiadek