Pszczelarstwo to jedna z najstarszych działalności człowieka w której wykorzystuje on dobra naturalne dla własnych celów. Jest pochodną bartnictwa i do niedawna większości z nas kojarzyło się z rodzajem zajęcia pozazawodowego, bardzo pożytecznego ale stanowiącego raczej rodzaj pasji i hobby.

             W piękny zimowy dzień odwiedzam państwa Piotra i Martę Blajerów, którzy w miejscowości Chorzów koło Pruchnika zajmują się pszczelarstwem, które będąc ich pasją jest jednocześnie rodzinnym biznesem i nowoczesnym przedsiębiorstwem wykorzystującym wiele najnowocześniejszych rozwiązań technicznych i technologicznych o wysokim stopniu innowacyjności.

               Do siedziby firmy prowadzą mnie gustownie wykonane, przykuwające uwagę tablice informacyjne. Rozmawiamy na terenie posesji, na której posadowiony jest dom mieszkalny wraz z zabudowaniami produkcyjnymi, za którymi można dostrzec rzędy ustawionych uli. (zdjęcie) Całość robi wrażenie profesjonalności, schludności i uporządkowania. Oprowadzany przez właścicieli firmy zwiedzam zakład zadając pytania.  

- Panie Piotrze, od czego się zaczyna by dojść do własnego przedsiębiorstwa którego działalność dotyczy pszczelarstwa?

- Wszystko zaczęło się w roku 1984, kiedy to mojemu ojcu podarowano 3 rodziny pszczele. Od tego momentu pszczelarstwo staje się pasją najpierw ojca a później moją ale przez długi czas traktowane jako zajęcie dodatkowe, hobbystyczne. Dopiero po skończonych studiach moich – leśnictwa i małżonki – ogrodnictwa, kiedy życie pokazało, że rynek niespecjalnie potrzebuje nas jako pracowników pomyślałem, że zamiast pracować dla kogoś, możemy sami być pracodawcami zakładając własny biznes związany właśnie z pszczelarstwem. Jedno natomiast było pewne - pomny występujących ryzyk przy standardowo prowadzonej pasieki – musi to być profesjonalnie prowadzone, wykorzystujące najnowsze osiągnięcia nauki i techniki gospodarstwo pszczelarskie jako zakład produkujący szerokie spectrum produktów do sprzedaży hurtowej jak i detalicznej.

- Kiedy taka decyzja została podjęta i czy od razu była to działalność gospodarcza?

- W 2003 roku podjęliśmy decyzje o założeniu profesjonalnej pasieki. W ramach przygotowania merytorycznego cały czas rozszerzałem wiedzę i umiejętności poprzez wykorzystywanie publikacji z Internetu, uczestnictwo w wykładach, wyjazdy organizowane przez siebie i instytucje. Wzorcami były i są duże gospodarstwa pasieczne z Europy Zachodniej i Kanady i stamtąd pochodzą stosowane przeze mnie rozwiązania. Od 2008 roku prowadzę działalność gospodarczą – przedsiębiorstwo o pięknej nazwie „Królewskie Miody”, która odzwierciedla jakość naszych produktów ale też stale mobilizuje.

- Jaki obecnie jest potencjał Państwa firmy i w czym zasadza się jej wyjątkowość na tle innych gospodarstw pszczelarskich Podkarpacia?

- Najpierw dokonam jej prezentacji. W warstwie organizacyjnej jest to firma rodzinna, w której dokonaliśmy podziału obowiązków: ja odpowiadam za czynności związane z produkcją i logistyką czyli zarządzam w chwili obecnej sześćdziesięcioma milionami pracowników – tych wspaniałych owadów - którzy bez regulaminów, instrukcji, zakazów i nakazów oraz specjalnej motywacji działają zawsze dla dobra firmy w sposób najbardziej efektywny. Małżonka zajmuje się sprzedażą, marketingiem, kontaktami z klientem. Zatrudniamy jedną osobę lub korzystamy z pomocy innych w przypadku spiętrzenia prac. Pasieka ma 650 uli produkcyjnych i zazimowanych 250 odkładów pszczelich. Jak widać pierwsza różnica to wydajność pracy – w naszej sytuacji ja i pracownik obsługujemy 900 rodzin – dla porównania w kraju przeciętnie na jedna osobę przypada 80-100 rodzin. Dalej to wdrażanie innowacyjnych rozwiązań dotyczących technologii z wykorzystaniem najnowocześniejszego zaplecza technicznego.

- Czy można wskazać jakiś obszar, w ramach którego zmiany są szczególnie istotne i determinują powstanie nowoczesnego gospodarstwa pszczelarskiego?

- Myślę, że każdy obszar działania jest istotny, chociaż zdecydowanie najważniejszy jest materiał genetyczny. Na początku testowałem linie i rasy pszczół. Po wielu próbach obecnie w pasiece jest tylko 2 rasy , które spełniają wymagania do pracy w dużych pasiekach (niska skłonność do rójki, utrzymywanie dużej struktury rodziny, łagodność). Następnie to zaplecze techniczne: infrastruktura budowlana, mobilny i niezawodny transport, urządzenia produkcyjne czy stosowanie lekkich, styropianowych uli które są kompatybilne z systemem załadunku, wirowania i transportu. Tutaj warto wspomnieć, że od początku pojawienia się możliwości korzystania ze wsparcia funduszy pomocowych skorzystaliśmy z kilku działań wdrażanych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Inwestycję związaną z oddaniem do użytku budynku produkcyjno-magazynowego, zakup uli oraz parku maszynowego, uruchomienie sprzedaży wysyłkowej wsparliśmy dotacjami z działań „Różnicowanie w kierunku działalności pozarolniczej”, „Modernizacja gospodarstw rolnych” czy rozwijanie działalności gospodarczej wspieranej poprzez Lokalna Grupę Działania. Kolejnym obszarem wprowadzania innowacji były zmiany z technologii stosowanej przy prowadzeniu pasieki głównie mobilnego systemu przemieszczania uli.

- Na czym to polega?

W najkrótszych słowach – na tym, by w okresie zbiorów pszczoły trafiały na kwitnące plantacje w optymalnych terminach, ich praca była monitorowana a po zakończeniu kwitnienia zostawały przemieszczone na następne, zgodnie z kalendarzem kwitnienia poszczególnych roślin. To innowacyjny sposób hodowli związany z czasową wędrówką po całym Podkarpaciu , który zapewnia to, że owady zawsze mają niewielki dystans oblotów co optymalizuje ich efektywność działania. Funkcjonuje również dzięki bardzo dobrym kontaktom z producentami rolnymi, którzy zapraszają „moje pracownice” na własne plantacje. Oczywiście nasza współpraca przynosi obopólne korzyści – rolnicy wiedzą, że zwłaszcza nowe odmiany roślin uprawnych wydają nasiona o większej objętości po zapyleniu przez pszczoły co gwarantuje im większe plony. By system funkcjonował musi być oparty o nowoczesne zaplecze techniczne – stosujemy nowoczesne lekkie styropianowe ule monitorowane w trakcie zbiorów dzięki zastosowaniu wag elektronicznych. To one na koniec każdego dnia przekazują dane dotyczące temperatury oraz przybytku lub ubytku wagi ula co pozwala na natychmiastowa reakcję i działania minimalizację ryzyko poniesienia strat poprzez zmianę lokalizacji lub podkarmienie stymulacyjne ciastem. Nowa technologia to duże wyzwanie logistyczne. Nie można byłoby jej wprowadzić bez lekkich, styropianowych uli, które są kompatybilne z systemem załadunku, wirowania i transportu ale przede wszystkim bez zaangażowania załogi gdyż czynnik ludzki jest najważniejszym i wrażliwym elementem osiągania sukcesu w tej branży.                 

- Jakie produkty oferuje gospodarstwo pasieczne „Miody Królewskie”?

- Dzięki nabytej nowoczesnej linii technologicznej – od polskiej firmy , która zapewnia jakość rozwiązań technicznych na najwyższym światowym poziomie – proces od momentu wywirowania do napełnienia słoika odbywa się całkowicie automatycznie. To kolejny etap, w którym należy stwierdzić, że nowoczesne rozwiązania zapewniają możliwość osiągania wskaźników właściwych dla zachodnioeuropejskich czy kanadyjskich gospodarstw pszczelarskich odnośnie ilości osób zatrudnionych przypadających na liczbę rodzin pszczelich. Linia zapewnia wykonywanie pracy, którą musiałoby wykonać 3 osoby ale bez zapewnienia takiej jakości.  

W gospodarstwie produkujemy miód wszelkich odmian, propolis, pyłek, pierzgę pszczelą sprzedając je w zależności od kontrahenta w ilościach hurtowych i detalicznych.                            

- O sukcesie każdego przedsiębiorstwa produkcyjnego decyduje sprzedaż i marketing. Jak to wygląda w państwa firmie?  

- W tych działaniach stosujemy różnego rodzaju instrumenty dotarcia do klienta wykorzystując ich skuteczność. I tak bardzo skutecznym sposobem okazał się montaż tablic reklamowych przy drogach powiatowych. Innymi działaniami marketingowymi jest uczestnictwo w targach, kiermaszach, imprezach promujących rodzime produkty spożywcze. W sferze dystrybucji duże znaczenie ma realizowana sprzedaż wysyłkowa w ramach której od 2008 roku oferujemy nasze gotowe produkty. Myślę, że do chwili obecnej dorobiliśmy się firmy o identyfikowalnej nazwie i własnym rozpoznawalnym logo, stosującej swoiste etykiety (które posiadając informacje kontaktowe są elementem marketingu), szukającej nowych sposobów promocji - chociażby poprzez ofertę przygotowania zestawów upominkowych.

- Jakie plany na przyszłość?    

- Nie zamierzamy osiadać na laurach gdyż w biznesie kto stoi w miejscu ten się cofa. W sferze planów produkcyjnych będziemy dążyć do zwiększenia poziomu sprzedaży detalicznej w relacji do hurtowej, rozszerzenia oferty np. o produkcję miodów pitnych oraz podniesienia prestiżu firmy poprzez aplikowanie o uznanie naszego miodu spadziowego do produktów posiadających znak „Jakość i Tradycja”. Posiadamy również szereg planów inwestycyjnych, które przyczynią się do dalszego rozwoju naszej firmy. To przede wszystkim zakup ładowacza z wysięgnikiem usprawniającego załadunek i wyładunek uli (kolejny etap eliminowania prac ręcznych), no i budowa nowego budynku magazynowego zapewniającego lepsze warunki przechowywania i magazynowania produktów. Jak poprzednio przygotowujemy się do korzystania ze wsparcia finansowego tych zamierzeń z działań „Modernizacja gospodarstw rolnych” oraz „Wsparcie inwestycji w przetwarzanie produktów rolnych , obrót nimi i ich rozwój” jak w poprzednich edycjach korzystać będziemy z pomocy pracowników Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, Powiatowego Zespołu z Jarosławia, z którymi współpracuję od wielu lat i z tej współpracy jestem bardzo zadowolony.

- Zadam jeszcze ostatnie pytanie – czy wyobrażacie sobie Państwo życie bez pszczelarstwa?  

- Jak mówi dzisiejsza młodzież - nie ma takiej opcji.

- Dziękuje za rozmowę.

Rozmawiał Marek Wójcik 

     b_147_98_16777215_00_images_SIR_DSC_0473.JPGb_145_96_16777215_00_images_SIR_DSC_0472.JPG   b_146_97_16777215_00_images_SIR_DSC_0476.JPG      b_153_102_16777215_00_images_SIR_DSC_0478.JPG b_146_97_16777215_00_images_SIR_DSC_0476.JPG   b_141_94_16777215_00_images_SIR_DSC_0481.JPG