Dobrostan rolnika – fundament nowoczesnego gospodarstwa
Rozmowa z Panem Robertem Sówką, rolnikiem z Dynowa (powiat rzeszowski), który w 2025 roku zdobył tytuł Wicemistrza Wojewódzkiego w konkursie AgroLiga. Jego gospodarstwo, oparte na zaangażowaniu, nowoczesnym podejściu do hodowli i dbałości o dobrostan, zostało docenione za dynamiczny rozwój oraz odpowiedzialny sposób prowadzenia pracy na roli. W rozmowie opowiada o wyzwaniach codziennej pracy, trosce o zdrowie i bezpieczeństwo, a także o znaczeniu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym w zawodzie rolnika.
KK, MD: Jak długo prowadzi Pan gospodarstwo rolne i czym ono się zajmuje?
R.S.: Gospodarstwo rolne prowadzę od siedmiu lat. Specjalizuję się głównie w hodowli bydła mięsnego rasy Hereford, a dodatkowo zajmuję się produkcją zbóż, które wykorzystuję zarówno na potrzeby własnego stada, jak i do sprzedaży. Z biegiem lat udało mi się stworzyć stabilne, rozwijające się gospodarstwo, oparte na jakości, dobrych warunkach utrzymania zwierząt i nowoczesnym podejściu do uprawy ziemi.
KK, MD: Które prace w gospodarstwie uważa Pan za najtrudniejsze lub najbardziej wymagające?
R.S.: Najbardziej wymagająca jest codzienna opieka nad zwierzętami. To praca, która nie zna dni wolnych – zwierzęta wymagają regularnego karmienia, stałej kontroli stanu zdrowia, zapewnienia odpowiednich warunków bytowych oraz przygotowania paszy wysokiej jakości.
KK, MD: Praca rolnika wiąże się z dużą odpowiedzialnością i licznymi wyrzeczeniami. Jak dba Pan o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, mimo dużej ilości pracy?
R.S.: Rzeczywiście, praca w gospodarstwie bywa obciążająca zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Dlatego staram się aktywnie dbać o swoje zdrowie. Pomagają mi w tym jazda na rowerze oraz relaks w postacie saunowania i morsowania. Takie formy odpoczynku pozwalają mi nie tylko odreagować stres, ale też utrzymać dobrą kondycję, która w pracy rolnika jest niezbędna. Coraz częściej mówi się o wypaleniu zawodowym w rolnictwie, dlatego uważam, że dbanie o siebie powinno być tak samo ważne, jak troska o gospodarstwo.
KK, MD: Czy uważa Pan, że rolnicy często ignorują objawy przemęczenia lub stresu? Jak można temu zapobiegać?
R.S.: Niestety tak. Wielu rolników pracuje znacznie ponad swoje możliwości, nie zważając na sygnały wysyłane przez organizm. Gospodarstwo „nie poczeka” – zwierzęta i uprawy wymagają uwagi niezależnie od pory roku czy samopoczucia. Tymczasem długotrwałe przemęczenie, stres i brak odpoczynku mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, a nawet wypadków przy pracy. Jedynym sposobem, aby temu zapobiec jest świadome planowanie czasu na regenerację, dbanie o równowagę między pracą, a życiem prywatnym oraz otwartość na wsparcie – zarówno ze strony rodziny, jak i instytucji doradczych.
KK, MD: Czy ma Pan jakieś własne sposoby na zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym?
R.S.: Staram się wyraźnie oddzielać czas pracy od czasu przeznaczonego dla siebie i rodziny. W gospodarstwie trudno o regularne godziny, mimo to świadomie planuję dzień tak, aby znaleźć choć chwilę na życie prywatne. Nawet krótka przerwa, wspólna kawa z bliskimi czy wieczorny spacer pozwalają nabrać dystansu i wrócić do obowiązków z większą energią.
KK, MD: Jakie rady dałby Pan osobom rozpoczynającym pracę w gospodarstwie?
R.S.: Początkujący rolnicy powinni pamiętać, że oprócz zaangażowania i pracowitości bardzo ważna jest umiejętność odpoczynku. Początki bywają intensywne, ale łatwo przekroczyć granice własnej wytrzymałości. Warto realnie planować swoje siły, nie bać się prosić o pomoc, dbać o edukację i rozwój, korzystając z doradztwa i szkoleń. Rolnictwo to maraton, a nie sprint – ważne, aby budować gospodarstwo krok po kroku, a nie kosztem własnego zdrowia.
KK, MD: Jaką myśl chciałby Pan przekazać rolnikom, którzy zbyt dużo od siebie wymagają i zapominają o odpoczynku?
R.S.: Zdrowie mamy tylko jedno, a praca może poczekać. W gospodarstwie obowiązki nigdy się nie kończą, ale bez sił i zdrowia nawet najlepiej prosperujące gospodarstwo zaczyna funkcjonować gorzej. Ważna jest świadomość, że troska o siebie nie jest luksusem, lecz koniecznością.
KK, MD: Jak rozumie Pan „dobrostan rolnika” i dlaczego bezpieczeństwo pracy jest tak istotne?
R.S.: Dobrostan rolnika to według mnie zapewnienie sobie bezpiecznych i komfortowych warunków pracy, które umożliwiają sprawne i efektywne prowadzenie gospodarstwa. W rolnictwie bezpieczeństwo ma ogromne znaczenie, gdyż wykonujemy wiele czynności obarczonych ryzykiem. Dobre przygotowanie techniczne i odpoczynek sprawiają, że gospodarstwo funkcjonuje sprawniej, a praca staje się przyjemniejsza i mniej stresująca.
KK, MD: Czy ma Pan codzienny rytuał, który pomaga uniknąć zmęczenia i błędów?
R.S.: Tak, dzień przeważnie zaczynam od zanurzenia się w zimnej wodzie w beczce z lodem. Ten poranny rytuał stał się dla mnie ważnym sposobem na pobudzenie organizmu, poprawę krążenia i oczyszczenie umysłu przed rozpoczęciem pracy.
KK, MD: Jaką jedną zdrowotną zmianę wprowadził Pan w swoim życiu w ostatnich latach?
R.S.: Największą zmianą było ograniczenie spożywania żywności wysoko przetworzonej oraz cukru. Dzięki temu mam więcej energii, lepiej się czuję i łatwiej radzę sobie z codziennym wysiłkiem fizycznym.
KK, MD: Jakie trzy najważniejsze zasady dobrostanu wskazałby Pan innym rolnikom?
R.S.: W mojej opinii kluczowe są trzy zasady:
KK, MD: Jakie znaczenie ma dla Pana wsparcie rodziny lub kontakt z innymi rolnikami?
R.S.: Wsparcie rodziny jest dla mnie niezwykle ważne. Świadomość, że mogę liczyć na bliskich daje mi poczucie bezpieczeństwa i motywuje do działania. Cenię również kontakt z innymi rolnikami – możliwość wymiany doświadczeń, dzielenie się problemami czy wspólne poszukiwanie rozwiązań sprzyjają rozwojowi gospodarstwa.
KK, MD: Czy znajduje Pan czas na hobby, rozwijanie pasji?
R.S.: Czasu jest niewiele, jednak staram się wykorzystywać wolne chwile. Jeżdżę na rowerze i wędkuję – te aktywności pozwalają mi się oderwać od codziennych obowiązków, wyciszyć i nabrać energii. Uważam, że każdy rolnik powinien znaleźć choć odrobinę czasu dla siebie.
KK, MD: Czy było wydarzenie, które sprawiło, że spojrzał Pan inaczej na kwestię zdrowia lub bezpieczeństwa?
R.S.: Tak, trudne i niebezpieczne sytuacje podczas prac polowych, szczególnie przy obsłudze maszyn, uświadomiły, mi jak poważne konsekwencje może mieć chwila nieuwagi i jak odpowiedzialna jest praca rolnika.
KK, MD: Czy dbałość o własny dobrostan wpływa na jakość pracy w gospodarstwie?
R.S.: Zdecydowanie tak. Wypoczęty, zdrowy i dbający o siebie rolnik pracuje efektywniej, bezpieczniej i z większą uważnością. Dobrostan przekłada się także na mniejszą liczbę błędów, większą odporność na stres i lepsze zarządzanie gospodarstwem.
KK, MD: Czy angażuje się Pan w życie społeczne?
R.S.: Aktywnie uczestniczę w życiu lokalnej społeczności. Jestem członkiem Podkarpackiej Izby Rolniczej, pełnię funkcję przewodniczącego Zarządu Osiedla w Dynowie, a także prezesa Wędkarskiego Klubu Sportowego. Działalność społeczna daje mi możliwość współpracy z innymi mieszkańcami, wymiany doświadczeń i podejmowania inicjatyw, które wspierają lokalne rolnictwo, jak i integrację środowiska.
KK, MD: Czy dba Pan o relacje z rodziną i przyjaciółmi?
R.S.: Relacje z bliskimi są da mnie jednym z fundamentów dobrostanu – pomagają spojrzeć z dystansem na codzienne obowiązki, dają wsparcie i poczucie, że nawet w trudnych momentach nie jest się samemu.
Dziękujemy za rozmowę.
Klaudia Konieczna i Magda Dżugan
PODR Boguchwała